Reklamy
Biznes, to biznes. Szkoła podstawowa również jest biznesem, nie ma co do tego większych wątpliwości. Można mówić o misji społecznej, ale nauczyciele w znacznej większości nie wykonują swojej pracy z pasji, a dla pieniędzy. Nie dziwi więc, że nawet szkoła podstawowa musi mieć reklamę. Internet jest doskonałym miejscem na takie sprawy, w związku z tym właśnie w sieci zaroiło się od ofert rozmaitych placówek. Jednym z najczęściej powtarzających się stwierdzeń jest to, które zwraca uwagę na łączenie walorów edukacyjnych z rozrywką. „Szyldy” wymalowane koślawymi, na dziecięcą modłę, kolorowymi literami oznajmiają – „łączymy edukację z zabawą”. Taka szkoła podstawowa ma się rodzicom dobrze kojarzyć, ma zachęcić do umieszczenia w niej pociech. W końcu tam, gdzie zabawa, dziecko jest zadowolone i nic nie ma prawa mu się stać. Rodzice zdają się zapominać, iż dzieci najczęściej ulegają wypadkom właśnie podczas zabawy. Edukacja może być prowadzona w sposób przyjazny, ale pytanie – czy szkoła podstawowa może w ogóle sprawić, aby była ona zabawą? Kiedy dziecko musi być oceniane, motywowane do robienia rzeczy, których robić nie chce, taka „zabawa” może przerodzić się w ponury cyrk, a samemu dziecku – poprzez dysonans poznawczy – jeszcze bardziej obrzydzić życie.