Dysfunkcje
Dawniej, kiedy dziecko miało poważne problemy z czytaniem lub pisaniem, było uważane za mało zdolne i leniwe. Z reguły było skazane na niepowodzenie szkolne. W ostatnich latach na szczęście zaczęto rozróżniać dysfunkcje od lenistwa i dzieciom, których trudności w czytaniu, pisaniu, ortografii i liczeniu, wynikają z przyczyn chorobowych, zaczęto pomagać. Nauczyciel są nawet specjalnie kształceni, by pomóc dzieciom. Każda z tych dysfunkcji ma swoją własną nazwę. Najpopularniejszą jest dysleksja. Jest to specyficzne zaburzenie występujące u dzieci normalnie rozwiniętych intelektualnie, które mają problemy w czytaniu i pisaniu. Przyczyny tej dysfunkcji nie są dotąd znane, ale wiadomo, że im wcześniej dysleksja zostanie rozpoznana, tym większa jest szansa na skuteczna terapię pedagogiczną. Dzieci, których dysleksję potwierdziła poradnia psychologiczno-pedagogiczna, maja zwiększony czas na wszelkiego typu sprawdzianach i egzaminach. Dyslektykiem był Hans Christian Andersen. U dzieci, które mają mimo starań pismo nieestetyczne i nieczytelne, nie potrafią zachować proporcji miedzy literami, a niektórych nie możemy w ogóle odczytać, można zdiagnozować dysgrafię, która jest spowodowana mikrouszkodzeniami ośrodkowego układu nerwowego. Diagnozę i terapię może jednak zaproponować jedynie specjalista. Trzecią, dość popularna dysfunkcją jest dysortografia, która przejawia się popełnianiem błędów ortograficznych, mimo znajomości reguł ortograficznych i odpowiednią motywacją dziecka do nauki. Dysortografię, dzięki wielu ćwiczeniom, można skorygować.